Jako że miałem dzisiaj trochę wolnego czasu wieczorem (tudzież w nocy, bo wieczór skończył się jak zwykle za szybko) postanowiłem przeznaczyć go na kosmetykę sprzętu: czyszczenie, aktualizację firmware oraz korekcję AF, bo trochę za blisko ostrzy. Zasadniczo nie przejmuję się tabelkami testowymi itp. ale faktycznie często trafiał przed twarz. Tak sobie myślałem cały czas, że do świąt to już raczej nic ciekawego nie zrobię jeśli chodzi o zdjęcia, bo pomysłów mi ostatnio cały czas brak, a tu nagle na stole w środku grudnia pojawił się dość rzadko o tej porze roku spotykany gość. Zdjęcia poniżej. Zrobiłem ich tylko kilka, bo pewnie mój gość nie był szczęśliwy z faktu dostania lampą błyskową "po pysku" no i koty już zaczynały być ciekawe nad czym tak się schylam więc po zrobieniu kilku zdjęć przetransportowałem gościa na najbliższy kwiatek, który powinien być wystarczająco bezpieczną kryjówką. Z ciekawostek, to ubierałem dzisiaj choinkę i, choć po wczorajszym atrakcjach wieczoru czułem się nienajlepiej :/, to przypomniałem sobie ile to radości i jaka fajna sprawa. Po trochu szykuję się do wyjazdu, śnieg ponoć ma być porządny.Co do muzyki, to czasem lubię posłuchać czegoś starego. Zastanawiam się jak to się stało, że 14 lat tak nagle przeleciało oraz, że prawdopodobnie kolejne 14 zleci równie szybko i też się będę zastanawiał gdzie ten czas się podział. more about "Plateau (Unplugged) - NIRVANA", posted with vodpod