piszę ten wpis.
Mam bowiem plan. Plany, jak wiadomo- trzeba mieć!
Otóż więc zamierzam się potroić w ramach netmuzyka.com- to dosyć karkołomne, ale tak zaplanowałem.
Otóż: jak powszechnie wiadomo prowadzę [bardzo rzadko pisząc , póki co] bloga na wordpressie. No i miałem rzecz porzucić, ale jakoś mi szkoda... Bo czasem se napiszę jakiegoś posta, jak ten np. Toteż go nie porzucę. Co jakiś czas coś wrzucę. Nawet już mniej-więcej mam plan: co, dlaczego i w jaki sposób.
Ponadto: powszechnie przecież wiadomo, że netaudio.pl to strona już obecna w sieci i jest to mój KONIK- trochę pojebany i po przejsciach, ale tak to już z moimi konikami jest. Więc ot- druga działalność.
Co do trzeciej- powszechnie wiadomo, że tworzę składaki pod szlachetną nazwą Niesencja, które to składaki niezmiennie sprawiają mi wiele frajdy. Robię je takimi, jakimi chcę ich słuchać- i tak pozostanie. Natomiast plan jest taki, że zaczną żyć własnym, nieskrempowanym bytem.
Reasumując: plan mam na trzy. Blogować znienacka i bez zastanowienia, pisać dla netaudio.pl z rozmysłem i pomysłem /i rozmachem niekiedy/ oraz kompilować nadal niesencje [12 gotowa, czeka na launch nowego visage].
Od zaplanowania do wykonania dzieli mnie jednak długa droga, która głównie jest kręta tak, jak kręte są losy osób, które mi w drogę przejść pomagają.
To tak pażdziernikowo- jest nadzieja, jest chęć szczera, mimo zimy [sic!] za oknem.
Na zakończenie brysk. I tak przeorganizuję bloga, więc wrzucam TOTALNIE nienetaudiowy. Ale wreszcie zbuduję tę flotę zjednoczonych sił...
add a comment